środa, 30 listopada 2016

Vichy Idealia Skin Sleep - krem czy marketing idealny?

Każda z nas wie, że dobry krem na noc jest niezastąpionym atrybutem kobiety. Przeszukujemy setki portali, próbujemy dziesiątki produktów, żeby znaleźć ten jedyny i niezastąpiony. Działający już! Nie za miesiąc, dwa czy pół roku W moim przypadku nie było inaczej. Długo szukałam produktu, który sprosta moim oczekiwaniom i pomoże poprawić kondycję mojej dość - co by nie mówić - niesfornej skóry. Dlaczego niesfornej? Bo lubiącej się przetłuszczać, tam gdzie nie powinna (czoło, broda) i przesuszać - okolice nosa. Dodatkowo mimo, że nie mam już nastu lat nadal walczę z pojawiającymi się niedoskonałościami. Aplikuję, żele i toniki, które po dłuższym stosowaniu przesuszają skórę twarzy. 
Dzięki portalowi Ofemin i Klubowi Ekspertek zostałam testerką kremu na noc Vichy Idealia Skin Sleep, o czym pisałam TUTAJ.

 Moja przygoda z kosmetykiem rozpoczęła się więc dość przypadkowo. Wiedziałam, że krem ma dobre recenzje, jednak postanowiłam, że do testów podejdę rzetelnie, Swoją ocenę opieram na spostrzeżeniach po zużyciu prawie dwóch opakowań,  nie zwracając uwagi na markę czy opinie innych. Żeby moja recenzja była jeszcze bardziej miarodajna, mniejszy 15 ml słoiczek podarowałam swojej przyjaciółce, która rozpoczęła testy razem ze mną. Co ważne, swojej rodzinie i znajomym nie powiedziałam, że zmieniam kosmetyk do twarzy, gdyż chciałam sprawdzić, czy nie pytani zauważą na mojej twarzy jakąś zmianę.

niedziela, 2 października 2016

Zabawa w plenerze? Pokemon Go? Nie - coś o wiele lepszego!

Ostatnimi czasy długo zastanawiałam się nad fenomenem biegania po mieście ze smartfonem w ręku w poszukiwaniu stworków rodem z japońskiej kreskówki. Moje przemyślenia zbiegły się z planami napisania posta o kolejnym patencie na zarabianie w internecie. Wtedy zdałam sobie sprawę, że przecież całkiem niedawno namawiałam Was do czegoś podobnego (klik)! Przecież od ok. dwóch lat tajni agenci biegają po polskich miastach i wsiach uzbrojeni wyłącznie w telefony z androidem i polują na zlecenia. Rozwijają swoje umiejętności, podbijają rangi, rywalizują z innymi łowcami pod przykrywką. Jeżeli jesteś więc rzeczonym łowcą pokemonów, biegaj po mieście, poluj na dziką zwierzynę i zarabiaj przy okazji niemałe pieniądze. Tym bardziej, że niedawno pojawiła się dla 
Takie Task całkiem ciekawa alternatywa.
Źródło: www.buzzbee.pl

czwartek, 24 marca 2016

Praca w Oriflame - duże rabaty na kosmetyki i szansa na karierę i pokaźne zyski.

Tym razem chciałabym Wam przestawić sposób na zarabianie całkiem fajnych pieniędzy poprzez pracę w Oriflame. 

Firma proponuje aż trzy możliwości czerpania zysków:
-Uzyskanie 20% rabatu na kupowane kosmetyki w sklepie internetowym
-Sprzedaż produktów z katalogu i uzyskanie 20% lub wyższej marży i/lub trzecia najkorzystniejsza
- Opcja biznesowa polegająca na tworzeniu własnej grupy konsultantów i czerpaniu zysków z obrotu grupy
Warunkiem skorzystania z jednej lub wszystkich  powyższych możliwości jest zapisanie się do Klubu Oriflame. Jego członkiem może zostać każdy, kto ukończył 16 rok życia (w 
przypadku osób młodszych potrzebna będzie zgoda rodziców). Członkostwo w klubie jest niezobowiązujące. Możesz zamawiać kosmetyki co katalog (raz na trzy tygodnie) na dowolną kwotę, raz na kilka katalogów, bądź nie zamawiać wcale, wtedy twoje członkostwo po upływie roku (17 katalogów) wygaśnie. Jedyną opłatą, jaką trzeba uiścić jest jednorazowa opłata członkowska (wpisowe) w wysokości 4,90 zł, która zostanie pobrana podczas pierwszego zamówienia.

Oprócz zniżek na kosmetyki i marży za sprzedaż produktów, Oriflame stworzyło dla nowych konsultantów tzw. program Witamy, który daje możliwość uzyskania atrakcyjnych zestawów kosmetyków w symbolicznych cenach w zamian z aktywność w pierwszych trzech katalogach działalności.

Źródło: Oriflame

Trzecim, najatrakcyjniejszym i najbardziej dochodowym sposobem zarabiania w Oriflame, do którego chciałabym Was zachęcić, jest opcja biznesowa, w której tworzymy własną grupę konsultantów i co trzy tygodnie mamy szansę na czerpanie zysków z obrotu wygenerowanego przez zespół. Warto zainteresować się tą opcją tym bardziej, że sami ustalamy sobie ile i w jaki sposób pracujemy. Oczywiście im większy wkład pracy, tym szansa na zyski i awanse w strukturze firmy jest większa. Jednak na początek można to zajęcie potraktować jako pracę dorywczą i szansę na dorobienie do regularnej pensji. Dla osób bardziej zaangażowanych może to być szansa na rozkręcenie własnego biznesu i stały dochód. Dla wszystkich Oriflame przewiduje atrakcyjne szkolenia i pomoc bardziej doświadczonych konsultantów podczas stawiania swoich pierwszych kroków w firmie.
Jeżeli chcecie dołączyć do Klubu Orflame bez żadnych zobowiązań i skorzystać z jednej , dwóch lub wszystkich opcji współpracy, zapraszam do rejestracji. 


W razie jakichkolwiek pytań lub wątpliwości służę pomocą. Zostawcie swoje e-maile w komentarzach, piszcie na blogową skrzynkę bądź przez FB.




piątek, 11 marca 2016

Kolejne próbki i nagrody do wzięcia: Fairy, Ariel 3w1, head & shoulders i szczoteczka elektryczna Oral B

Dopiero co otrzymałam do wypróbowania kapsułki do prania Ariel 3w1 oraz dozownik do proszku, a P&G właściciel strony Everydayme (o serwisie pisałam nieco więcej TU), zachęca nas do testowania kolejnych produktów. 


Już teraz możecie odebrać swoje próbki szamponu przeciwłupieżowego  head & shoulders i płynu do mycia naczyń Fairy. Przypominam, że wystarczy zarejestrować się na stronie Everydayme (TUTAJ) i zamówić wybrane produkty. Nie musicie spełniać żadnych dodatkowych warunków. Próbki przyjdą na wskazany przez was adres. Dodatkowo rejestrując się teraz na stronie, możecie zgłosić się do testów i wygrać szczoteczkę elektryczną Oral B.

wtorek, 8 marca 2016

Wyjątkowy album i pudełko na drobiazgi od Bebiklub.

Jakiś czas temu otrzymałam dość pokaźnych rozmiarów paczkę, która sprawiła nie lada kłopot listonoszowi, bo w żaden sposób nie chciała się zmieścić w skrzynce na listy.
Okazało się, że tą przesyłką był prezent od Bebiklubu (Bebiko), który z pewnością ucieszy każdą przyszłą mamę. 
Otrzymałam album, w którym będę mogła udokumentować pierwsze lata życia mojego jeszcze nienarodzonego dziecka. Wierzę, że systematycznie uzupełniany stanie się niezapomnianą pamiątką dla rodziców jak i maluszka.


Aby otrzymać album  zapisałam się do Bebiklubu i czekałam na swoją przesyłkę:) Co prawda albumy obecnie nie są już dostępne, ale producent zastanawia się nad kolejną akcją z gadżetami. Bądźcie czujne!

poniedziałek, 7 marca 2016

Darmowe próbki kosmetyków od Vichy

Wszystkim wielbicielkom dermokosmetyków Vichy, producent dał możliwość zamówienia darmowych próbek produktów specjalnie dostosowanych do typu naszej skóry. Wystarczy wejść na STRONĘ i w czterech krótkich krokach poddać się diagnozie. Na podstawie udzielonych odpowiedzi zostaną dobrane kosmetyki odpowiednie dla naszej cery, których próbki otrzymamy za darmo.
Jako, że jestem wielką fanką marki, chętnie skorzystam z takiej możliwości.

środa, 2 września 2015

Mystery Shopping - profesja dla każdego

Jakiś czas temu obiecałam Wam na blogu, że przybliżę sposób, w jaki właściwie każdy może sobie dorobić do pensji czy też kieszonkowego. Mowa o Mystery Shoppingu.

Mystery Shopping - co to jest?


To bodaj najskuteczniejsza z metod badawczych, która ma na celu ocenę standardów obsługi klienta. Zrekrutowane i specjalnie przeszkolone osoby zwane tajemniczymi klientami, mają za zadanie udać się do audytowanej placówki i wcielić się w rolę przeciętnego klienta. Zadaniem mystery shoppera jest ocena jakości obsługi, czystości w placówce według wcześniej ustalonego scenariusza. Nie są to więc wizyty spontaniczne, a odbywające się według ściśle określonego schematu. Ważne jednak, aby zachowywać się naturalnie, nie wyróżniać się z tłumu i co najbardziej istotne nie dać się zdemaskować. Po zakończonej wizycie należy sporządzić raport/ankietę z przeprowadzonego badania.
Jeżeli chodzi o potencjalne miejsca wizyt, to są to najczęściej punkty, w których obsługa klienta odgrywa kluczową rolę. Tajemniczy klienci pojawiają się najczęściej w sklepach odzieżowych, spożywczych, RTV/AGD. Do audytowanych placówek należą również banki, restauracje, hotele, salony samochodowe oraz wiele innych.

Źródło: Freeimages.com


czwartek, 27 sierpnia 2015

Polska muzyka - dlaczego nie??

Startuję z nowym działem na blogu, całkiem odmużdżającym.
Z tematami, które mnie pochłaniają bez reszty w wolnym czasie.
Muzyka to jest właśnie to-muzyka po mojemu. Żadne tam super-hity i gorące nowości, ale coś co mnie aktualnie kręci. Może i Wy zechcecie posłuchać w trakcie czytania recenzji i rozmyślania jak zarobić swój pierwszy milion.
Rock i alternatywa to te gatunki, które przemawiają do mnie najbardziej, choć nie mogę powiedzieć, że takiej muzyki słucham wyłącznie. Tak naprawdę na nic w stu procentach się nie zamykam, bo tym samym odbierałabym sobie możliwość poznania czegoś zupełnie nowego muzycznie. 
Daleka jestem też od twierdzenia, że polska muzyka jest do bani. Mogą mówić tak tylko ci, którzy nie chcą zadać sobie trudu i odkryć drugiego dnia. Znaleźć i docenić kapel, które grają nieszablonowo i świeżo mimo tego, że ich kawałki nie są puszczane w ogólnopolskich stacjach radiowych.

Na 30daysofline trafiłam niedawno, jak zwykle w takich przypadkach bywa - przypadkiem i nie chcę przestać słuchać. Świetny wokal podobnie jak kompozycja. Otępiały to doskonała propozycja dla wszystkich lubiących dobrą muzykę.

sobota, 16 maja 2015

Święta Paszczy ciąg dalszy - Vichy Idealia Skin Sleep

Dziś zapowiedź. Kilka dni temu otrzymałam przesyłkę z niebagatelną zawartością.
Dzięki Klubowi Ekspertek mam możliwość przetestowania Kremu na noc Vichy Idealia Skin Sleep.
Oprócz pełnowymiarowego słoiczka (50ml) w paczce znajdował się również słoiczek mniejszy (15ml) oraz ulotka wraz z próbką w saszetce.
Co do mniejszego opakowania kremu, nie załapało się na sesję. Podarowałam, zanim zrobiłam zdjęcia. Musicie uwierzyć mi na słowo, że było w paczce:)
Jestem bardzo ciekawa wyników moich testów i tego jak poradzi sobie krem z regeneracją mojej skóry twarzy po ciężkim dniu.
Czekajcie na opinie i recenzję, która pojawi się wkrótce.

P.S. Dla zainteresowanych działem "Zarabianie przez internet" już niedługo garść nowych porad.:)

poniedziałek, 11 maja 2015

PRZEŚWIETLENIE - Krem Avon Nutra effects - moc nasion chia, która działa.

ŚWIĘTO PASZCZY czas zacząć!

Dzisiaj chciałabym się z Wami podzielić wrażeniami z kampanii Streetcom i Avon.
Przez ostatnie trzy tygodnie testuję krem  Avon nutraeffects dla skóry wrażliwej i uważam, że czas który upłynął, daje mi możliwość dokonania pierwszych ocen i podsumowań.
Na początek jednak rzut oka na paczkę którą dostałam.


W skład zestawu wchodziły:
  • krem na dzień Avon naturaeffects do skóry wrażliwej
  • 20 próbek kremu (zostały tylko 3)
  • woreczek z nasionami chia
  • 2 katalogi Avon 06 i 07/2015
To wszystko zapakowane w ładną papierową torebkę prezentową, która nie zmieściła się w kadrze.
Muszę przyznać, że paczka od  Streetcom po raz kolejny pozytywnie mnie zaskoczyła.  Liczyłam na krem  i próbki, a tu dostaję również woreczek z nasionami i najnowsze katalogi. 

piątek, 8 maja 2015

poniedziałek, 16 marca 2015

Polish your English szybko i bezboleśnie (bez wychodzenia z domu).

Będzie niespodzianka, na początek, żeby nie było nudno.

Jak zauważyliście na blogu pojawił się nowy dział: Samodoskonalenie. (Jeżeli nie zauważyliście to Was namawiam, żebyście się przyjrzeli ;)) Będę w nim opisywać moje sposoby i pomysły na to jak się rozwijać zawodowo, sportowo, duchowo. Jakie umiejętności warto nabyć, czego się uczyć, co robić w wolnym czasie, bo nie ma nic gorszego niż stanie w miejscu. Od zastoju gorsze jest chyba tylko uwstecznianie się, chociaż czasem jedno z drugim idzie w parze. Generalnie, w tym dziale zaserwuje Wam taki lajfstajlowy  misz masz, który będzie miał za zadanie motywować i zachęcać do działania.

Na początek wzięłam na tapetę naukę języków, a konkretnie naukę angielskiego. Języka, którego uczę się de facto całe życie i nie mogę przeskoczyć pewnego poziomu ( B2 jak mniemam). Irytuje mnie to niezmiernie, że tyle lat nauki poszło jak psu w dupę.

zaciesz.eu
Ponieważ nie mogę sobie teraz pozwolić na kilku czy kilkunastomiesięczny wyjazd za granicę, żeby się angielskiego w końcu nauczyć, postanowiłam  kształcić się w domu.
Do sprawy podeszłam metodycznie. Zanim rzuciłam się na wszystkie dostępne książki, zadałam sobie pytanie w jaki sposób chcę się uczyć.

piątek, 13 marca 2015

PRZEŚWIETLENIE - Próbki, próbeczki i Everydayme - żer dla testowaczy.

Jestem sknerą. Tak, przyznaję się. Lubię brać i dostawać za darmo (nie w mordę), ale rzeczy różne za darmo dostawać lubię. Dawać za darmo lubię mniej, ale czasami przewiduję w tej kwestii odstępstwa. Z resztą kto czegoś dostawać za darmo nie lubi. Widzieliście kiedyś obdarowanego stosem prezentów solenizanta, który powiedział: "Wiecie - nie lubię dostawać prezentów. Zabierajcie je. Jest mi smutno"? Nie, bo to nierealne, albo solenizant upadł na głowę. 
Ponieważ z moją głową jest w miarę OK, przynajmniej jeżeli chodzi o kwestię prezentów, zarejestrowałam się na stronie Everydayme i postanowiłam zamawiać i testować produkty P&G wszelkiej maści, za darmo oczywiście, bo tak tylko lubię.
W związku z tym, że konserwacja domowych powierzchni nie jest mi obca, mycie i pranie też nie. Cieszę się jak prosię w deszcz z każdej próbki płynu, proszku, kapsułki czy innego cuda, którą mogę poddać najcięższym próbom.

wtorek, 17 lutego 2015

W skrzynce znalazłam...przesyłka od Everydayme i nagroda w konkursie. #1

Witajcie. Dzisiaj chciałabym się Wam pochwalić przesyłkami, które właśnie do mnie dotarły.
Pierwsza, to paczka z próbkami z niedawno odkrytego przeze mnie serwisu Everydayme.
Dotarły zamówione próbki płynu Fairy oraz kapsułki do prania Ariel.
O Everydayme pisałam tutaj.


Ponadto dostałam również wygrany w facebookowym konkursie lakier do paznokci od Alessandro International Polska, który jest właśnie w fazie testowania.





Kolor odważny, wyrazisty - brzoskwinia, łosoś lub coś pomiędzy. Niedługo poświęcę mu nieco więcej uwagi na blogu. A propos konkursów.
Jest to mój pierwszy facebookowy konkurs, w którym wzięłam udział, a Wy? Bierzecie w nich udział? Wygrywacie? Może macie swoje sprawdzone strony, fanpejdże i sposoby na wygrywanie?
Podzielcie się swoimi doświadczeniami w komentarzach:)


wtorek, 3 lutego 2015

Zostań Agentem z Take Task - zarabiaj dzięki aplikacji mobilnej.

Omawiałam ostatnio sposoby zarabiania w internecie, bez wychodzenia z domu. Dzisiaj będzie nieco inaczej. Dzisiaj pokaże sposób, dzięki któremu zgarniesz kasę w terenie. Dzięki aplikacji na smartfona. Na razie pracuje ona jedynie na Androidzie , choć jej twórcy zapowiadają, że powstaną również wersje na Windows Phone i IOS. Mowa o TakeTask.

JAK TO DZIAŁA?

Pierwsze co musisz zrobić, to ściągnąć aplikację. Zrobisz to TUTAJ. Możesz również pobrać ją bezpośrednio na swoim telefonie, wpisując w wyszukiwarce Google Play: Take Task. Rejestrujesz się i zostajesz Agentem. Co musisz robić? Pracujesz w swojej okolicy, wykonując różnego rodzaju zadania. Za przykład można podać robienie zdjęć bilbordom, sprawdzanie dostępności towarów na półkach w określonym sklepie, sprawdzenie ceny produktu albo odwiedzenie określonej strony internetowej. Tak jak wyżej pisałam, są to jedynie przykładowe rodzaje zadań, których jest oczywiście o wiele więcej. Może od razu myślisz sobie, że pracujesz jako tajemniczy klient? Odpowiedź brzmi: I tak i nie, bo zlecenia jakie dostaniesz są zazwyczaj mniej skomplikowane i nie zawsze działasz incognito.

Źródło: e-biznes.pl
Po zarejestrowaniu się otwierasz aplikację i szukasz zadań dla siebie. Pamiętaj, że musisz mieć dostęp do internetu i włączony lokalizator GPS. Wtedy Take Task wyszuka dostępne zlecenia w Twojej okolicy. Zasięg poszukiwań uzależniony jest od rangi. Im większa tym więcej i lepiej płatnych zadań masz  do zrobienia. Kolejne stopnie uzyskujesz za zebrane punkty, które są Ci przydzielane za  poprawnie wykonane zlecenia. Warto więc się postarać.

Oczywiście (co z resztą widać na załączonej grafice), najwięcej pracy będą mieli Agenci mieszkający w największych aglomeracjach. Zdecydowanie mniej zadań znajdą Ci, którzy zamieszkują miasta mniejsze lub wsie. Mam jednak nadzieję, że w tym przypadku sytuacja się poprawi i zadań będzie coraz więcej. Aby być na bieżąco warto śledzić oficjalny fanpage aplikacji.

ILE ZA TO PŁACĄ?

Wszystko zależy od poziomu trudności i posiadanej rangi. Stawkę i opis zadania znajdziesz zawsze przy określonym zleceniu. Kiedy je wykonasz, musi ono zostać sprawdzone. Jeżeli wszystko jest w porządku, pieniądze wpływają na  konto w aplikacji. Wypłatę można zlecić na  PayPal. Może to być 2zł, 10 albo 150. Nie ma limitów! Pieniądze pojawiają się w kilka minut.

Jeżeli nie rozstajesz się ze smartfonem, mieszkasz w większym mieście, chcesz zarobić, to ta aplikacja jest dla Ciebie. Prosta, intuicyjna i zdecydowanie warta uwagi. 

Jeżeli post Wam się podoba, znacie inne ciekawe aplikacje na andka, które dają zarobić lub korzystacie z Take Task, komentujcie, lajkujcie, zostawcie opinie. Zapraszam do dyskusji.