niedziela, 25 maja 2014

PRZEŚWIETLENIE - Lycamobile i darmowe rozmowy międzynarodowe - przesyłaka od Streetcom cz. 1

Witajcie w to jakże piękne niedzielne burzowe popołudnie! Zastanawiam się  co można robić w taką pogodę, jeżeli wszystkie moje dotychczasowe plany zostały zmyte dosłownie i w przenośni przez zimny majowy deszczyk. Browarek, obżeranie się popcornem przed TV, spanie?  Dobre, ale oklepane. Postanowiłam, więc obdzwonić połowę moich znajomych i rodziny, która rozjechała się po całej Europie, a nawet innych zakątkach świata. A to w ramach kampanii dla Streetcom, w której dostałam do przetestowania ofertę sieci komórkowej Lycamobile. Ale po kolei...
Jakiś czas temu pan kurier przywiózł mi taka oto przesyłkę:

Pudełko jak pudełko kolorowe, tekturowe, generalnie nic szczególnego. Otwieram, a w środku dziewięć starterów do Lycamobile, jedno doładowanie za 5 zeta i ulotki informacyjne dla mnie i dla znajomych. Tylko pudełko załapało się na zdjęcie, bo startery i ulotki już rozdane, schodziły jak świeże bułeczki. Następnym razem bardziej się postaram:D
Zaczęłam więc od przeczytania wszystkich mądrych rzeczy, które zamieszczono w ulotkach. Nie powiem, żeby był tam nadmiar informacji, ale od czego jest Wujek Google.
Lycamobile na swojej stronie głównej reklamuje się jako operator oferujący bardzo tanie rozmowy międzynarodowe, z Polski do Azji, Europy, USA, Ameryki Południowej
...i kusi promocją NIELIMITOWANE DARMOWE ROZMOWY w sieci na wszystkie numery w Europie (a konkretnie w 17 krajach m.in. w Niemczech, Wielkiej Brytanii, Irlandii, Belgii, Norwegii, Szwecji, Francji, Holandii, Szwajcarii, Włoch itd. czyli wszędzie tam, gdzie wyjechała 1/3 populacji naszego pięknego kraju), a także do USA i Australii. Sounds good- nieprawdaż?
Z jednym małym "ale", żeby korzystać z promocji trzeba ją aktywować przed końcem maja, na koncie mieć przynajmniej zeta (ten stan konta, może nie jest jakąś wielką przeszkodą). Potem możemy gadać bezkarnie przez miesiąc:D
Lyca zapewnia, że z nabyciem startera nie powinno być problemu, wszystkie kioski, Żabki i Tesca powinny być zaopatrzone- starterów dostałam, aż nadto- więc nie sprawdzałam.
Względnie można zamówić sobie darmową startówkę na stronie.
Po tej dawce informacji zaczęłam testować, czyli męczyć telefonami wszystkich znajomych emigrantów (za co z góry przepraszam:D)
 Co z tego wyszło napiszę w kolejnym poście, a że próby weszły już w zaawansowaną fazę, będzie to niedługo:D
Może już korzystacie z Lajki? Jakie są wasze wrażenia, czytajcie, komentujcie!
Do zobaczenia!
M.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz