piątek, 30 maja 2014

PRZEŚWIETLENIE - Lycamobile i darmowe rozmowy międzynarodowe- opinia cz. 2 (post edytowany)


Good afternoon i Buona sera Wszystkim! Chciałam zacząć w międzynarodowym stylu, bo dziś znów będzie o Lycamobile sieci komórkowej, oferującej tanie rozmowy międzynarodowe, której właściwości testuję w ramach kampanii Streetcom. Moje pierwsze wrażenia dotyczące produktu możecie przeczytać o właśnie tu.

NIELIMITOWANE DARMOWE ROZMOWY

Zanim zaczęłam na dobre testować Lycamobile, zadałam sobie dość banalne pytanie- kto najbardziej może skorzystać z tej oferty?  Odpowiedź była oczywiście jeszcze bardziej banalna. Skoro w ciągu ostatnich lat wyemigrowało nam kilka milionów rodaków do Europy, do Stanów czy Bóg wie gdzie tam jeszcze, grono potencjalnych użytkowników , wliczając do tego ich rodziny mieszkające w Polsce, jest całkiem spore. Wiedziała o tym Lyca, komponując listę krajów objętych promocją, doskonale dopasowaną do "polskich potrzeb". Tyle dywagacji przejdźmy do konktetów.
Startery, które otrzymałam szybko się rozeszły, otrzymali je Ci którzy zamierzali właśnie wyjechać za granice, ci którzy poza krajem już byli, jak również i tacy którzy rozmowy zamierzali prowadzić wyłącznie w Polsce.
Aktywacja usługi NIELIMITOWANE DARMOWE ROZMOWY w Lycamobile jest bardzo prosta. Doładowujemy się za min. 5 zł, a reszta robi się sama, czyli promocja włącza się automatycznie (bez pobierania dodatkowych opłat). Podczas rozmów krajowych w sieci wszystko śmiga jak należy. Rzeczywiście gadamy bez limitu, z konta kasy nie ubywa, zasięg nie jest zły (z racji tego, że większość testów odbywa się na zadupiu- powiedziałabym że nawet całkiem dobry), nic nie trzeszczy i nie rozłącza, ale żeby nie było tak cukierkowo,  już do rozmów międzynarodowych  mam pewne zastrzeżenia. Bynajmniej nie chodzi tu o zasięg (ten nadal sprawdza się całkiem dobrze). Okazuje się, że aby w pełni korzystać z darmowych rozmów nie wystarczy mieć aktywną usługę i startery w tej samej sieci. Startówki muszą być kupione w krajach w których aktualnie przebywamy/rozmawiamy. Inaczej mówiąc, jadąc do danego kraju objętego usługą musimy na miejscu zaopatrzyć się się starter i wtedy rozmawiać za darmo z bliskimi, którzy zostali np. w Polsce i mają starter też kupiony w Polsce. W innym przypadku naliczane są dodatkowe opłaty (roaming). Myślę, że jest to duża wada, biorąc pod uwagę fakt, że Lyca przejawia ewidentne aspiracje kosmopolityczne. Rozmowy międzynarodowe w sieci, powinny być darmowe, niezależnie od kraju pochodzenia kart sim (sic!)
Poza tym, wiem że w niektórych krajach kupienie ich nie jest wcale takie proste. Co prawda operator daje nam możliwość zamówienia  startera przez internet (za pośrednictwem strony kraju, w którym aktualnie przebywamy), ale nie wyobrażam sobie, że jak sobie pojadę na wakacje do takiej Hiszpanii to będę dymać po całym mieście w poszukiwaniu karty albo zamawiać ją przez internet i korzystać z niej podczas powrotu do domu.
Jeżeli jednak rzeczywistości nie zmienimy, trzeba sobie jakoś radzić. Wiadomo- Polak potrafi. Na te wszystkie niedogodności znajdzie się rozwiązanie. Allegro:) Na aukcjach znajdziemy startery Lyca z dwunastu krajów europejskich m.in. Francji, Niemiec, Irlandii czy Norwegii. Oczywiście trzeba juz za nie zapłacić, ale coś za coś.

LYCAMOBILE ZAWSTYDZIŁA TURBODYMOMANA

Dzwoniłam także za granicę, poza sieć- a jakże! (żeby nie było, że się ograniczam). Tu nadarza się okazja, żeby porozmawiać o cenniku. Ceny za rozmowy na telefony stacjonarne zaczynają się od 9gr/min, stawka naprawdę atrakcyjna, ale skupię się na opłatach za rozmowy na komórki. Tutaj również pozytywne zaskoczenie. Opłaty zaczynają się od 9 gr/min. do USA i Kanady, a za rozmowy do Australii i większości krajów Europejskich zapłacimy 39gr. Całkiem przyjemne ceny- prawda? Żeby nie było, że jestem gołosłowna, porównałam sobie powyższe stawki z cennikami czterech największych polskich operatorów sieci komórkowych. Regularne ceny w ofertach na kartę zaczynają się od 1,22 zł/min. Nie lubię przepłacać, więc w tym przypadku wybór jest dla mnie oczywisty.

THE OSCAR GOES TO...

To zależy...Lycamobile, to dość młody i nadal ewoluujący operator na polskim rynku telekomunikacyjnym, mający fajną  ideę i możliwości, żeby pozyskać nowych abonentów. Jednak mam wrażenie, że nadal jeszcze nieco nie spójny, w zakresie wizerunku i proponowanej oferty. Ewidentne zalety to wciąż jeszcze aktualna promocja NIELIMITOWANE DARMOWE ROZMOWY, aktywowana przed końcem maja daje możliwość rozmawiania za free przez następny miesiąc, oraz konkurencyjne ceny za połączenia międzynarodowe do innych sieci. 
Jak dla mnie oferta co najmniej warta rozważenia, szczególnie w perspektywie zbliżających się wakacji:)
Zostawcie swój ślad, zapraszam do komentowania:D Do You like Lyca??

M.

2 komentarze: