środa, 9 lipca 2014

Idzie nowe- zmiany, zmiany w Testmetoo

Pamiętacie jak pisałam o Testmetoo? Tutaj link do posta.
Mam nadzieją, bo ja już tak nie bardzo, a to z tego powodu, że dawno nie dostałam żadnej ankiety do wypełnienia, ani w ogólne jakiejkolwiek oznaki egzystencji tego portalu.
Spisywałam go już powoli na straty, ale z bliżej nieokreślonego powodu, wlazłam dziś na ich stronę, żeby zobaczyć co się tam dzieje.
NOWE SZATY TESTMETOO

Jakież było moje zdziwienie, kiedy...nie mogłam się zalogować?! Pamięć mam z reguły dobrą, choć krótką, jednak wszelkie piny, loginy, kody i hasła znam- gorzej ze spostrzegawczością. Bowiem po jakimś, nie koniecznie krótkim czasie zauważyłam, że zostałam poproszona o akceptację regulaminu i potwierdzenie swoich danych. Potwierdziłam- co mi szkodzi.
Kieruję swój wzrok na stronę główną, a tam diametralne zmiany! Nowa szata graficzna, bardziej nowoczesna, kolorowa ale czy bardziej przejrzysta- nie jestem przekonana. Nie wiem dlaczego, ale wygląd przypomina mi układ Widowsa 8, do którego też nie jestem przekonana. W sumie, co nowe jest zawsze dziwne, nie swoje takie jakieś, ale myślę- przyzwyczaję się przecież. Prawie do wszystkiego się przyzwyczajam, prędzej czy później. Z wyjątkiem głównych bohaterów filmów czy seriali, którzy w środku sezonu zmieniają swe facjaty, a nawet całe ciała, na całkiem inne, a scenarzyści chcą nam wmówić, że to wciąż ten sam Czesiek, którego kochaliśmy.
...ale o gustach się nie dyskutuje, więc się zamykam w tym akapicie.


ZNAJOMI NA WAGĘ ZŁOTA

Nie ma co ukrywać, na zapraszaniu kolejnych użytkowników opiera się wiele portali pokroju Testmetoo, choć "opiera się" to może trochę za duże słowo, ale posiadanie wielu znajomych zaproszonych ze swojego refflinka podbija profilowe punkty, pozycję w rankingu, a tym samym szansę na uczestnictwo w teście. 
W testmetoo było podobnie znajomi=punkty=wyższa ranga. Niby wszystko się zgadza, ale teraz właściciele strony poszli nieco dalej. 
Moje audytorium zmieniło się w Moją grupę, której nie tylko liczebność się liczy, ale też rzetelność, aktywność i wiarygodność.... Innymi słowy, im bardziej zaangażowani użytkownicy, tym lepiej oczywiście. Nie wyobrażam sobie jednak za bardzo, jak mam wywrzeć wpływ na jedną czy drugą osóbkę, żeby bardziej się starała i podbijała moje, swoje i grupowe rankingi. Nie ma co ukrywać, specjalne ułatwienie to nie jest, ale nie dramatyzuję, nie narzekam. Pożyjemy, zobaczymy, jak się patent sprawdzi. Więcej poczytajcie tutaj

AKTYWNOŚĆ TO PODSTAWA

Coś dla mnie- przyznacie? Jak przekonać kogoś do większego zaangażowania i częstszego odwiedzania strony? Rywalizacją- o ile jest o co rywalizować.. Przyjmijmy, że jest. Powstał więc ranking najaktywniejszych testerów, którzy zdobywają punkty (odznaki), wypełniając ankiety i  co tygodniowy cel, który się jak na razie nie zmienia. Znajomi, zaproszenia, znajomi. W ten sposób zwiększa się szansa na uczestnictwo w kampanii.


I CO DALEJ..?

Innowacji jest oczywiście więcej, ale o nich możecie poczytać już bezpośrednio na stronie Testmetoo.
Co z tego wyniknie? Mam nadzieję, że więcej produktów do testów, więcej kampanii, bo o tych w ostatnich miesiącach, nie było słychać. Traktuję tę metamorfozę jako ponowne otwarcie, zapowiedź czegoś nowego (podobnie twierdzą autorzy strony). W końcu portal jest współfinansowany z funduszy UE (mam nadzieję, że ma to jednak jakieś znaczenie), więc musi być wiarygodny, będzie działał prężnie i nie zniknie z  testerskiej mapy, czego Testmetoo, sobie i Wam życzę.
Na zachętę dodałam button na stronie i zachęcam do rejestracji.
Bądźcie aktywni!
Niech testerska moc będzie z Wami!
TestMeToo - dołącz do nas

M.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz